Low FODMAP
FODMAP to krótkołańcuchowe węglowodany, których jelita nie zawsze dobrze wchłaniają. Nazwa to skrót od fermentujących oligosacharydów, disacharydów, monosacharydów i polioli, a w praktyce chodzi o sześć grup. Kilka przykładów produktów bogatych w każdą z nich:
- Fruktoza, gdy produkt ma jej więcej niż glukozy: miód, jabłka, mango
- Laktoza: mleko, jogurt, miękkie sery
- Fruktany: pszenica, cebula, czosnek
- GOS (galaktooligosacharydy): fasola, ciecierzyca, soczewica
- Sorbitol: awokado, morele, jeżyny
- Mannitol: grzyby, kalafior, seler naciowy
Dostałam zalecenie, żeby przez kilka tygodni stosować dietę low FODMAP. Do sprawdzania pojedynczych produktów zaczęłam korzystać z oficjalnej aplikacji FODMAP stworzonej przez Uniwersytet Monash w Melbourne, na którym opracowano tę dietę. Aplikacja jest świetna: każdy produkt został przebadany w ich laboratorium, a aplikacja mówi wprost, ile czego można zjeść.
Problem zaczyna się, kiedy łączysz produkty. Każdy z osobna może być w porządku, ale FODMAP-y z tej samej grupy sumują się w obrębie posiłku i trudno ocenić, czy na przykład płatki owsiane razem z łyżką masła orzechowego nie przekroczą limitu.
W przeszłości od czasu do czasu korzystałam z Fitatu, żeby śledzić kalorie albo białko. Tak naprawdę brakowało mi w nim tylko jednego: śledzenia FODMAP-ów. Z tym byłoby idealnie.
Postanowiłam więc stworzyć aplikację pod własne potrzeby. Rozpisałam wszystkie wymagania i to, jak wyobrażam sobie jej działanie, a z pomocą Claude'a aplikacja była gotowa w jeden wieczór. Z mojej strony musiałam właściwie tylko postawić i skonfigurować VPS, na którym działa.
Co potrafi
Każdy produkt ma swoje makro i limity FODMAP dla każdej z sześciu grup. Limity przepisuję ręcznie z aplikacji Monash, bo nie udostępniają publicznego API, ale dla każdego produktu robię to tylko raz. Dla każdego zapisanego posiłku aplikacja sumuje obciążenie w każdej grupie i oznacza posiłek jako „bezpieczny”, „ostrożnie” albo „nie łączyć”, obok kalorii i makro na tle moich dziennych celów. Samych posiłków w ogóle nie wpisuję. Więcej o tym niżej.
Kalendarz koloruje każdy dzień według obciążenia FODMAP i zaznacza, czy zmieściłam się w celu kalorycznym i białkowym, a pod spodem jest podsumowanie całego miesiąca. Przepisy mają swoje składniki i etykietę FODMAP na porcję. Można je zapisać w dzienniku za jednym razem albo przenieść ich składniki prosto na listę zakupów.
Jest też eksport do PDF. Wybieram okres i dostaję raport ze średnimi na tle celów, przeglądem dzień po dniu, informacją, które grupy FODMAP przekroczyły limit i przez co, oraz każdym posiłkiem rozpisanym na gramy. Przydaje się, gdy chcę pokazać swój jadłospis dietetykowi i upewnić się, że wszystko robię dobrze.
W darmowej wersji Fitatu musiałam za każdym razem dodawać każdy produkt ręcznie. Żeby uniknąć tego w mojej aplikacji, dodałam do niej konektor Claude'a, bo i tak mam już subskrypcję. Teraz po prostu opisuję Claude'owi, co zjadłam na dany posiłek, a on dodaje to do aplikacji: wyszukuje produkty, zakłada brakujące i zapisuje odpowiednie ilości.
Aplikacja jest tylko do mojego prywatnego użytku.
Zrzuty ekranu mojej aplikacji pokazują wymyślone dane demonstracyjne, łącznie z wartościami FODMAP.







